piątek, 27 lipca 2012

Rozdział #20


(Oczami Stelli)
Przyjechałam do Francji. Pewnie dlatego, że chciałam uciec od tego całego zgiełku? Tak, ale też stęskniłam się za moim kuzynem Harperem. Nie wiem o co chodzi. Cindy często się do mnie przytula, płacze. W nocy nawet przychodzi do mnie do łóżka, bo nie chce spać sama. Przyjaciele mi współczują i mówią, abym sprawdziła jakąkolwiek gazetę. Ale ja nie chce, nie chce interesować się plotkami. Trochę obawiam się, że mogę zobaczyć tam coś niemiłego, a to na pewno nie byłoby fajne. A za to zamierzam dorosnąć. Przyznam, że zaczęłam chodzi do kościoła. Nawet się wyspowiadałam. Ujawnienie wszystkich moich grzechów było trudne, ale przełamałam się. Zaczęłam się modlić, bo okazało się, że jestem bliska dna.
Zastanawiam się, co tam słychać u Nialla. Liam powiedział, że pojechał do domu do Irlandii. Ja na razie nie mam po co wracać do domu. Rodzice są w NY, nawet nie raczą zadzwonić, napisać sms’a, a nawet sami nie odbiorą i nie odpiszą. Zaczęłam pisać piosenki. Mam ze sobą gitarę i w nocy zdarzy się, że gram dla Cindy jakąś kołysankę, którą tata mi śpiewał jak byłam mała. Mój tata kiedyś śpiewał razem ze swoim przyjacielem Simonem. My nazywamy go wujkiem. Został on nawet moim ojcem chrzestnym. Jest wielką szychą, znany pod pseudonimem łowców talentów. Od kilku dni jest we Francji. Gadał z nim Harper i wspomniał, że ma wpaść na kolacje czy coś tam.
Co robie? Obecnie siedzę przy pianinie i gram jedną z moich piosenek „Broken Arrow”. Jest ona o tym, jak bardzo tęsknię za osobą, na której bardzo mi zależy, którą zraniłam, ale ona też mnie bardzo zraniła. Ta piosenka, a raczej jej melodia wywołuje w moich oczach łzy, dlatego że mam poczucie winy. Zaczęłam sobie śpiewać.

What do you do when you're stuck,
Because the one that you love,
Has pushed you away,
And you can't deal with the pain,
And now you're trying to fix me,
Mend what he did,
I'll find the piece that I'm missing,
But I still miss him,
I miss him, I'm missing him,
Oh I miss him, I miss him, I'm missng him

And you're sitting in the front row,
Wanna be first in line,
Waiting by my window,
Giving me all your time,
You could be my hero,
If only I could let go,
But his love is still in me,
Like a broken arrow.
Like a broken arrow.

He's the thorn in my flesh
That I can't take out
He's stealing my breath
When you're around,
And now you're trying to convince me,
He wasn't worth it,
But you can't complete me,
He's the part that is missing,
I miss him, I'm missing him,
Oh I miss him I miss him, I'm missing him,

And you're sitting in the front row,
Wanna be first in line,
Waiting by my window,
Giving me all your time,
You could be my hero,
If only I could let go,
But his love is still in me,
Like a broken arrow.
Like a broken arrow.

What do you do
When your hearts in two places?
You feel great but you're torn inside.
You feel love but you just can't embrace it,
When you found the right one at the wrong time.

And you're sitting in the front row,
Wanna be first in line,
Waiting by my window,
Giving me all your time,
You could be my hero,
If only I could let go,
But his love is still in me,
Like a broken arrow.
Like a broken arrow.

Gdy skończyłam, usłyszałam znajomy głos. Nie spodziewałam się go. Myślałam, że spale się ze wstydu. Przecież to jest o mnie, ale on chyba tego nie wiem.
- To było ładne. - powiedział wujek Simon. Wziął krzesło, dostawił do mnie i usiadł. - O tobie, prawda? - nic nie odpowiedziałam, tylko skuliłam głowę. - Jaki tytuł? - zapytał.
- Broken Arrow. - powiedziałam, podając mu nuty. On patrzył w nie jakby czegoś chciał się doszukać. - Masz talent po ojcu. Powinnaś śpiewać Stello.
- Powinnam wiele rzeczy. - powiedziałam po nosem, co mu się nie spodobało.
- Ale ja mówię poważnie. Musisz pokazać to całemu światu. Świat musi usłyszeć twoją piosenkę albo piosenki. Bo jak wiem masz ich więcej. Nie odrzucaj tego. Daj chociaż szanse temu. Jak ci się nie spodoba, to nic. Ale spróbuj nagrać najpierw jedną piosenkę. Ja zabiorę ciebie specjalnie do Nowego Jorku. Stell zastanów się. - powiedział. Może długie to to nie jest, ale przekonujące.
- No nie wiem. - odpowiedziałam. Wujek czekał na więcej wyjaśnień, ale ja nie chciałam mu o nich opowiadać. Uratował mnie mój telefon, którym zaczął dzwonić. Więc poszłam odebrać, a wujka zostawiłam w pokoju z Cindy i Harperem. - Halo? - odebrałam telefon.
- Stella, dzień dobry. Tu mama Nialla. - odezwał się damski głos.
- Dzień dobry, proszę pani. - odpowiedziałam trochę zdezorientowana.
- Co słychać dziecko? - zapytała. Hmm... fajna taka mama. Oddałabym wszystko aby moja też taka była.
- A w porządku, dziękuję. - odpowiedziałam jej, ale przy tym głos mi zadrżał i lekko westchnęłam.
- Coś mi się nie wydaje. - powiedziała stanowczo, ale opiekuńczo. Nie odpowiedziałam, więc ona musiała coś powiedzieć. Ja poszłam do pokoju gościnnego, który akurat zajmowałam. Usiadłam na krześle obrotowym i słuchałam co mówiła. - Ostatnio coś chyba stało się między tobą, a moim synkiem. Nawet w gazetach było coś o was pisane, ale nie chce w to wierzyć. Niall często wieczorami siedzi zamknięty  w pokoju i schudł bardzo.
- On zawsze był chudy. - powiedziałam z uśmiechem.
- Ale ostatnio jest nieswój, taki inny. Myślałam, że to przez te plotki co piszą w gazetach i w Internecie. - odezwała się, a mi aż głupio się zrobiło. - Kilka dni temu nawet płakał, ale wypiera się tego. Bardzo za tobą tęskni. - ja też tęsknie, cholernie. Nie odezwałam się. - Stello co się stało?
- N-n-nic. - powiedziałam drżąco.
- Wiem, że teraz pewnie przechodzisz trudny okres. No bo nie każdego rodzice się rozwodzą. Chcę abyś wiedziała, że zawsze możesz na mnie, a raczej nas, całą naszą rodzinę liczyć. - to co powiedziała zszokowało mnie. Miałam w oczach łzy.
- Jak to się rozwodzą? - zapytałam i kilka słonych kropel spadło na moją niebieską bluzkę.
- To ty nic nie wiesz? Mogą to być plotki, bo teraz w każdej gazecie piszą o rozwodzie twoich rodziców. Niall czuje się troszkę winny. Powinniście ze sobą porozmawiać.
- Nie wiem czy to plotki czy prawda. Nie mam od nich żadnych wiadomości, a Cindy często płacze. Już nie wiem co mam robić. Po tym co się stało, co ja zrobiłam, co on zrobił czuję się jak ostatnia paskuda, taka szmata do podłogi albo i mop. - mama Horanka zaśmiała się.
- Nie będę pytała o to co między wami się wydarzyło, bo widzę, że dla was obojga to trudne, ale macie we mnie oparcie pomimo wszystko. - ta kobieta jest jak anioł.
- Dziękuję. - powiedziałam przez łzy. - Rozmazałam się. - rzuciłam.
- Oj słońce jeszcze nie raz się rozmażesz. - ma racje ona, ale już nigdy przez coś takiego.
- Pewnie tak. - szepnęłam.
- Stello możemy jeszcze potem pogadać? Właśnie chyba spalił mi się obiad. - powiedziała w biegu, zaśmiałam się i wytarłam oczy dłonią.
- Oczywiście, do następnej rozmowy. - pożegnałam się i rozłączyłam się.
Weszłam do łazienki spojrzałam w lustro. Wyglądałam jak sierota, serio masakra. Na dole czeka wujek Simon. Tak ten sam - Simon Cowell. Dobra Stella weź się w garść. Masz doła, ale to nie koniec świata, dorośnij. Napisz do przyjaciół. Kurde urodziny Sam, zapomniałam. Wyjęłam telefon z kieszeni i stukałam wiadomość tekstową.
„Droga Sam, wszystkiego najlepszego. Uśmiechu na twarzy, połamanych stołów i aby ten pajac cię nie denerwował. Tęsknię i pozdrawiam - Stella.
PS. Sorry, że dzień po urodzinach.”
Wysłałam. Telefon odłożyłam na półeczkę i postanowiłam doprowadzić się do porządku. Szybko zmyłam makijaż, który rozmazał się i pomalowałam się na nowo. I nagle naszła mnie myśl aby napisać do Nialla lub coś w tym stylu. Ciekawi mnie co teraz robi. Wstukałam numer blondyna. Jeden sygnał - nic. Trzy sygnały - nic. Piąty sygnał -  ...
- Słucham, telefon Nialla Horana z One Direction. Kto mówi? - odebrała jakaś dziewczyna. Już się z laskami prowadza.
- Hej tutaj... Anabelle. Umm zastałam Nialla? - zapytałam oszołomiona, no weźcie jakaś małpa odbiera jego telefon.
- Niestety, jest teraz w łazience. - nie no głośniej kotku, głośniej.
- Ahaa, to poczekam aż wyjdzie. - powiedziałam i czekałam na jej ruch.
- Ale wiesz on może tam siedzieć troche.- teraz to mnie wkurzyła.
- Kim ty jesteś? - zapytałam ze złością.
- Jego przyjaciółką, a ty?
- Jego najlepszą przyjaciółką. - odpowiedziałam i myślałam, że kurwica mnie strzeli, nie chwila już strzeliła.
- Yhym, nie wspominał o tobie... - warknęła.
- Barbie schowaj się w cień, bo nawet podpaski always ci nie pomogą. - powiedziałam wpieniona.
- Spokojnie. Jak wyjdzie to oddzwoni. - powiedziała. - Jesteśmy na wakacjach, a ty nam przeszkadzasz.
- A nie pomyślałaś, że mam ważny powód? - zapytałam. - Gdzie wy na wakacjach?
- W LA. - powiedziała radośnie, a ja warknęłam i wtedy usłyszałam jego głos.
- Z kim rozmawiasz Dems? - Niall z jakąś Dems w LA., Boże broń mnie, bo ją uduszę.
- Z jakąś dziewczyną, chyba twoja fanka. Uważaj komu numer dajesz. - powiedziała ta jędza.
- Nie jestem fanką! - krzyknęłam. - On mnie zna bardzo dobrze. A ty paniusiu wal się! - wykrzyczałam co musiałam i rozłączyłam się.
Tak, bardzo tęskni. Jego mama pewnie specjalnie to powiedziała, ale gdyby tylko znała prawde nigdy by się do mnie nie odezwała.
Wyszłam z łazienki i poleciałam na dół do salonu. Wszyscy spojrzeli na mnie wyczekująco z nadzieją. Ale nie wiem o co chodzi.
- Nienawidzę go! Nienawidzę jej! Niech pieprzą się w LA i się cieszą. Ufff debile. - spojrzenia mojej siostry, Harpera i wujka były zadziwiające.- A wujku, chcę nagrać więcej piosenek. Mogę? Chcę być piosenkarką, a ty jesteś łowcą talentów. Pomożesz mi w tym?
- Stello oczywiście. - powiedział z uśmiechem. - A teraz usiądź do stołu i zjedz coś.
- Nie jestem głodna. - powiedziałam ze złością.
- Co się stało? - zapytała mnie siostra.
- Nic. - odpowiedziałam i usiadałam na krześle między Cindy a Harperem.
- Mała opowiadaj. - powiedział Harper, nie no niech tak nie mówi.
- Stello o co chodzi? - zapytał wujek zirytowany moim zachowaniem.
- Niall jest a wakacjach z jakąś pindą. - odpowiedziałam im.
- I co w tym złego? - zapytała 10-latka.
- To że to mój chłopak i niejaka Dems siedzi z nim w LA i odbiera jego telefony i wciska mu kity, że jestem fanką. Z niej jest zdzira, nie umie nawet ludzi szanować. - powiedziałam szybko.
- A obraziłaś ją? - zapytał Simon z tym swoim przenikającym wzrokiem.
- Niieee - odpowiedziałam przedłużając. Po tym zawsze można było poznać, że kłamię.
- Wiesz gamoń nie docenia, że ma dziewczynę, która w końcu pobije sławą samą Brithney Spears. - rzekł kuzyn, posłałam mu uśmiech i zerknęłam na stół stały tam jedzonka. No wiecie naleśniki i placki różnego rodzaju. Nałożyłam sobie 4 placki kartoflane na talerzyk, posypałam cukrem pudrem i jadłam mrucząc pod nosem, jak ich nie znoszę.
- Miałaś nie jeść. - powiedziała siostrunia.
- Cicho, mój brzuch domaga się żarcia. Tak długo nie jadłam, że cholera. - rzekłam i wszyscy się zaśmiali.
- No więc Stell omówmy twoją karierę. - rzucił Simon i wtedy rozkręciłam się zacięta dyskusja na ten temat.



(Oczami Nialla)
Przedwczoraj menadżer powiadomił mnie, że staczam się a dno. Nie ma co, człowiek wielkoduszny. Oraz powiedział, że mam być w ustawionym związku z Demi Lovato. Ubóstwiałem tą laske, ale i tak nie miałem ochoty teraz z nikim gadać. Chciałem być zamknięty w pokoju i... użalać się nad sobą?
- Niiie mam dość, ona jest jak dziecko. Nie kocham jej. - powiedziałem do swojego odbicia w lustrze.
- Co ty chrzanisz? Kochasz i dobrze wiesz, że ona ciebie też. - powiedziało moje odbicie.
- A co ty wiesz? - rzuciłem ochlapując sobie twarz wodą.
- Tyle że jestem tobą i wiem co czujesz. - rzekł. Miał racje, ale nie przyznam się.
- Kurde co ja wyprawiam. W pokoju czeka na mnie Dems. - rzekłem wychodząc z łazienki. I usłyszałem, że z kimś rozmawia. - Z kim rozmawiasz Dems? - zapytałem.
- Z jakąś dziewczyną, chyba twoja fanka. Uważaj komu numer dajesz. - ostrzegła mnie, co było dziwne, nie daje fanom numeru.
- Ale czy na pewno? - zapytałem. A on posłała mi uśmiech. Sorry, ale ona wygląda jakby się spiekła na solarium, ale widać, że ma tone pudru na mordzie. Ale bez niego jest nawet ładna. - A jak się nazywała.
- Anabelle, jak się nie mylę. - rzuciła. No kurde co za Anabelle?... Nie znam... Znam ale to nie tamte... A może to ona?
- Co mówiła? - zapytałem  siadając obok Demi.
- Że jest twoją najlepszą przyjaciółką, była niemiła przez telefon i wyzwała mnie od Barbie. - Co do Barbie to się nie myliła.
- Chyba wiem kto to. - odpowiedziałem z uśmiechem.
- Kto? - zapytała zaskoczona.
- Ktoś ważny. - powiedziałem i wywróciłem oczami.
- No dobra, więc idziemy na basen?
- Nie wiem, posiedzę sobie tu.
- No nie daj się prosić. - rzekła ciągnąc mnie za rękę.
- Ja zaraz dojdę. - rzuciłem i znowu wlazłem do łazienki. Sięgnąłem po telefon, który teraz trzymałem w ręce. Wybrałem numer Stelli. Kilka sygnałów i ktoś odebrał.
- Halo? - zapytał młody głosik. Zapewne Cindy.
- Cindy, tu Niall daj mi Stell. - poprosiłem bardzo przejęty.
- Nie, ona właśnie dyskutuje z wujkiem Simonem.
- Wujkiem Simonem? - zapytałem.
- Tak no wiesz. Simon Cowell. - powiedziała i nagle tak jakby chciała powiedzieć coś jeszcze, lecz nagle urwała.
- Jejku to wasz wujek? - zapytałem.
- Tak. - odpowiedziała obojętnie. - Wiesz co Horan. Już cię nie lubie, to znaczy was, waszego zespołu. The Wanted są bardziej dorośli i nie zachowują się tak jak wy, cholerne gnidy. - powiedziała to tak, jakby czytała z kartki. Pewne ktoś jej kazał.
- Cóż trudno się mówi. - już miałem się rozłączyć gdy nagle.
- Nie ważne o czym rozmawiają, dogadaj się z moją siostrą. - powiedziała po cichu i rozłączyła się. Ja nic nie powiedziałem. Nie wiedziałem co robić. Ale cóż dzisiejszy dzień jest dla mnie i zamierzam dobrze się bawić. Idę na basen.

W drodze do basenu zaprzątały mnie myśli. Pisałem sms’y z moim bratem Gregiem. Za kilka dni mam wrócić do Irlandii. Nie wiem jak tam wytrzymam. Teraz jestem wolnym strzelcem, a tu jest dużo ekstra panienek to będzie podryw roku. Wszedłem na basen, zmierzwiłem sobie włosy i uśmiechnąłem się do pięknej brunetki leżącej na leżaku i czytającej książkę. Trochę przypominała mi Stell. Miały taki sam kolor włosów, więc na wstępie odpada, ale warto było by tą poznać. Ale ja nie umiem z laskami gadać. No cóż takie życie.
Zająłem leżak obok panny Lokato, która opalała się. Zerknęła na mnie. Położyła się na brzuchu i poprosiła abym posmarował jej plecki. No więc zrobiłem to. Ona chciała mi też posmarować, ale nie zgodziłem się. Muszę się opalić, bo w UK ciągle pada. Leżałem na leżaku i pisałem sms’y z chłopakami, bratem i innymi znajomymi. Kurde wszyscy pytali o to samo. A co ja na to: A no gites sam jej zapytaj. I odpierdalali się. Dams coś tam do mnie gadała, ale jej nie słuchałem. Wokół nas roiło się od paparazzi. Mam ochotę skończyć z tą ustawką. Bo to może wyrządzić dużo złego. Wiadomo o co chodzi, chyba. Tak więc, po godzince sms’owania Demi musiała lecieć do studia, a ja poszedłem do pokoju hotelowego zdrzemnąć się i przemyśleć wszystko. Czy kocham, czy nie i jak to dalej będzie. No pewnie, że kocham. Nie prawda. Prawda. Nie. Tak
- Zaraz zwariuje!



(Oczami Stelli)
Wujek oznajmił mi, że będę musiała na jakiś czas przenieść się do Nowego Jorku. Mniej więcej około dwóch miesięcy, aby nagrać płytę, udzielić wywiadów i spędzić mile czas. Kocham Nowy Jork, jest tam zajebiście. Cindy podczas rozmowy zasnęła, a ja musiałam zanieść ją do łóżka, fajnie jest tak opiekować się kimś młodszym, mimo że ona ma 10 lat. Harper był jakby nie obecny, pisał z osobą podpisaną jako Greg. Nie wiem co to za jeden. Chyba nie wiem, bo znam dużo Gregów, a za to co za różnica. Niech pisze z kim chce. Nie mogę się już doczekać wyjazdu do NY. Jutro rano wyjeżdżamy, więc jest tylko pare godzin na spakowanie się. Kurcze oby ono szybko poszło. Cindy już spakowałam, to było łatwe. Z moimi rzeczami będzie masakra. Bo Harper gdzieś mi połowę powynosił. Idiota, ale kochany. Weszłam na twittera i napisałam do Alex.
„@AlexGray Mam nadzieję, że Włochy się podobają. Zapraszam do New York City xx”
Weszłam jeszcze a profil Sam i Louisa. Jak zwykle Sam pisała jedno zdanie tygodniowo np. Dziś mam zajebisty humor. Ona jest bardzo oszczędna.
Za to u Lou na tt są zdjęcia Sam jak jeździ na hulajnodze i jak siedzi w różowym samochodzie. Kurcze i to w Bradford się bawią.
Ja sama dodałam wpis:
I just woke up from a fractured fairy tale.”
Posypało się dużo tweetów do mnie czy chodzi o zerwanie z Niallem musiałam odpisać, że coś takiego nie miało miejsca. Nie wiem, nie było powiedziane, że zerwaliśmy, ale chyba tak się stało. Nie wiem czy możemy nazwać się parą. Przyszedł mi do głowy fajny pomysł. Napiszę piosenkę, to znaczy dokończę. A mój wpis będzie jej pierwszym wersem.
Tak więc zajęłam się pisaniem piosenki. Dostałam sms’a od wujka, że dzień po przylocie do NY będziemy nagrywać piosenkę. Ucieszyłam się. Tylko jak nazwę album. Mam kilka fajnych piosenek. Wiem, płyta będzie się zwała The Game! I będzie boska.
„Czas się pakować jutro NY, dziękuję wujkowi za szansę i za chęć do życia.”
On zawsze powtarzał, że będę wielką gwiazdą, ale zawsze bałam się uwolnić głos. Mam nadzieję, że nie zmarnuję tego daru.
Szybko poleciałam do schowka po walizki. I zaczęłam się pakować. Pakowanie nie zabrało mi sporo czasu, więc mogłam wcześniej pójść spać, bo o 5 rano trzeba będzie wstać.

                ******************************************************

Dziękujemy Wam, że nadal jesteście z nami. To wiele dla nas znaczy.

Do tych, którym przeszkadza, że chce komentarzy. - Wypchajcie się.

Nowy rozdział = 30 komentarzy


46 komentarzy:

  1. jejku jejku jejku jejku . !! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. genialne, mam nadzieje, że juz piszesz i dodasz jak będzie 30kom.
    A nie jak będzie 30 kom. dopiero zaczniesz. CZEKAMY!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam jak piszesz! Każdy rozdział jest doskonały! I w końcu wiem co u nialla ! @milena1d
    <3

    OdpowiedzUsuń
  4. sory, ze z Cb taka pisarka . ;* a tak serio to zarabiste opowiadanie . !

    OdpowiedzUsuń
  5. Maruuuddda ! Błędów prawie nie ma a sam rozdział jest zajebisty choć za krótki ;) Ale ty chyba wiesz ma co ja czekam...Nialler powodzenia ! ;D x

    http://icant1d.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  6. fenomenalne opowiadanie . CZEKAM NA WIECEJ . !!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. jezu . kobieto, ktora to pisze wiedz, ze kocham twoja glowe . <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja głowa też cię kocha ;) hehe

      Usuń
  8. awww . <3 co ty czekasz na 30 komentarzy . ja nie dozyje do 30 komentarzy . !! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. kurna ten blog jest zarabisty . wszedzie takei krotkie rozdzialy i to wszystko nie powiazane ze sb . a u cb normalnie wszystko jest genialnie ! przez noc przeczytalam wszystkie rozdzialy i teraz mysle tylko o tym opowiadaniu . !!!

    OdpowiedzUsuń
  10. suuper czeam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Genialny ;))
    Kocham cię i twojego blooga ;3
    Czekamy na 30 komów i dodajesz następny ;) Tyle że mógłby być dłuższy ^^ <33

    OdpowiedzUsuń
  12. Wzruszający rozdział ;)
    czekam nn

    OdpowiedzUsuń
  13. Uhuhuhuh ;D
    Cudowny Rozdział ;>
    Ja chcem następnyy .! ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. Jezuuu jakie to świetne czekam na kolejny!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja chcę żeby Stella i Niall znowu byli razem!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam Twojego bloga. To opowiadanie jest genialne !!!

    OdpowiedzUsuń
  17. no dokladnie Stella i Niall . <3

    OdpowiedzUsuń
  18. ja tu zaraz pierdolca dostane jak sie nie dowiem co bd dalej !!

    OdpowiedzUsuń
  19. ej wkurzylam sie na Stelle . pfff Niall zasluguje na kogos lepszego ale i tak cholernie chce zeby byl ze Stella . hahahhahaha

    OdpowiedzUsuń
  20. aww . jezus no rycze tu . rycze ! niby nic tak wzruszajacego a ja rycze . !!

    OdpowiedzUsuń
  21. rajciu . przesada zeby tak zajebiscie pisac . CZEKAMY . !!

    OdpowiedzUsuń
  22. czekamy czekamy . ! mam nadzieje ze niedlugo dojdze do 30 . kom . <3

    OdpowiedzUsuń
  23. przepiekne . !! cudowny rozdzial i wgl cale opowiadanie . ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. ja piernicze . serio . ? LUDZISKA KOMENTOWAC . !! jeszcze tylko troszke .

    OdpowiedzUsuń
  25. wiesz normalnie nikomu nei komentuje ale ze uwielbiam twojego bloga i nie moge bez niego zyc to musialam skomentowac . ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. szykuj sie dziewczyno dochodzimy do 30 kom !!

    OdpowiedzUsuń
  27. ja pierdole . no nie zyje . czytam i zdycham . <3

    OdpowiedzUsuń
  28. jakie cudne opowiadanie . ! <3

    OdpowiedzUsuń
  29. najlepszy blog jaki kiedykolwiek czytalam . ;D

    OdpowiedzUsuń
  30. Odpowiedzi
    1. Ludzie mam komunikat tak szybko pojawiło się 30 że nie zdążyłam napisać ale bw w iątek był dodany ten, byłam wczoraj na weselu wiec dziś napisze. Nie ide na poprawiny więc będę pisać dzięki za miłe komentarze i pozdrawiam fanów 1D

      Usuń
  31. Uwielbiam to ! Mam nadzieję że kolejny będzie równie zajebisty jak ten ! I w końcu wiadomo co z niallem .;D Fajnie że wplotłaś demi ;P

    OdpowiedzUsuń
  32. Ok ;))
    A więc czekamy moja idolko ;**

    OdpowiedzUsuń
  33. HARRY I STELLA MUSZĄ BYĆ PARĄ! PROOOOOOSZE! <3
    ps zajebisty blog!

    OdpowiedzUsuń
  34. właśnie skończyłam czytać całość :) troche mi to zajęło,bo piszecie długie rodziały,co bardzo mi sie podoba :) czekam na nn :)xoxo

    OdpowiedzUsuń
  35. boskie jak zawsze... <333 czekam na następny rozdział :*

    OdpowiedzUsuń
  36. PISZCIE DALEJ ! CHCĘ WIEDZIEĆ CO DALEJ Z STELL I NIALLEM !!! <3

    ~ @Maraa992

    OdpowiedzUsuń
  37. + zapraszam do siebie ;)http://lifebymomentss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. OMG KOCHAM TEGO BLOGA NIE MOGE SIE DOCZEKAC NN ;D xD

    OdpowiedzUsuń
  39. Zaczęłam czytać tego bloga wczoraj i tak mi się spodobał, że przeczytałam wszystko :o
    ŚWIETNY!
    Opowiadanie jest, co najważniejsze, dobrze zapisane, ale sama treść jest strasznie ciekawa. Aż nie chce się przestać czytać tego bloga.
    Zazdroszczę talentu :c
    Jeszcze raz, świetne opowiadanie! Trzymajcie tak dalej! :)
    I oczywiście jak większość - zapraszam na mojego bloga. Dopiero go założyłam, ale myślę, że również pojawi się na nim opowiadanie. Na pewno nie będzie tak dobre jak to, ale spróbować zawsze można ;p
    http://everything-and-nothin.blogspot.com/
    I chciałam się zapytać czy nadal można podawać twitter'a, żeby dostawać informacje o nowych rozdziałach?
    Jeżeli tak, to @PLneedsBiebs :)

    OdpowiedzUsuń
  40. świetny !!
    ta Stella jest tak dziwna i wkurzającą że aż ją uwielbiam :D
    mam nadzieje ze bd z Nialem :)
    czekam nn

    OdpowiedzUsuń
  41. fajnie piszesz tego bloga, ale nie podoba mi się to, że go nie napiszesz jak nie będzie 30 komentarzy

    OdpowiedzUsuń