poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Rozdział #16

(Oczami Stelli)
               Wstałam rano i miałam wrażenie, że wszyscy o mnie zapomnieli. Dzisiaj są moje urodziny. Jestem u chłopaków w domu. Niall obiecał odwieźć mnie. Jak wstałam miałam nadzieję, że ktoś chociaż złoży mi życzenia. Niestety, ten dzień nie zapowiada się tak fajnie.
               Niall odwiózł mnie do domu. Całą drogę milczał. Pytałam go czy się spotkamy dzisiaj, lecz nic nie odpowiadał. Pomyślałam, że jest na mnie obrażony za wczorajsze kłótnie. To bardzo możliwe, bo potraktowałam go jak świnie. Teraz pewnie chce się zemścić. Nasz związek wisi teraz na cieniutkiej nitce. Kurwa mol... Niech chociaż słowem się odezwie. No ale jak nie, to nie niech nie liczy na więcej z mojej strony. Bez łaski... Jak nic przewiduję koniec naszego związku. Wiem, że toczy się znacznie za szybko wszystko, ale ja nic nie mogę zrobić. Może potrzebujemy przerwy albo innej osoby do szczęścia. Nie wiem już nic. Wczoraj było tak słodko. Tak romantycznie. Miał dla nas wspólne plany, a dziś kurde zamknięty w sobie kretyn.
             Weszłam do swojego pokoju i przeglądałam zdjęcia zrobione wczorajszego wieczoru. Kurde, siedzę tu jak jakaś zdołowana i pojebana staruszka.
             - Stella, możesz tu do nas przyjść. - usłyszałam głos mojej matki. Postanowiłam wyjść z wyrka. Zeszłam na dół. Zdziwił mnie widok.
             W rogu salonu stał Harry. Jeden z moich najlepszych przyjaciół. No, ale on też zapomniał o moich urodzinach, więc nie mam na co liczyć. Podeszłam do niego, a on obdarował mnie jednym ze swoich słodkich, seksownych i boskich uśmiechów.
             - To my zostawimy was samych. - rzekł tata i razem z mama opuścił salon. Został tylko moja siostra.
             - Sprawdź czy nie ma cię w kuchni. - rzekłam wrogo w jej kierunku.
             - Wypchaj się. - warknęła.
             - W kuchni, w zamrażalniku, w ostatniej szufladzie, na samym końcu pod mrożonkami jest ukryta płyta One Direction. - po moich słowach Cindy wybiegła jak burza.
             - Niezła skrytka. - zaśmiał się Styles.
             - Milcz baranie. - usiadłam wygodnie na jednym z krańców kanapy, na drugim usiadł Harry i szczerzył się. - Co ty kombinujesz?
             - Stello Anabelle Johnson, oto dzisiejszego dnia jest pewne święto. Twoje osiemnaste urodziny! Wszystkiego najlepszego, a przede wszystkim spełnieni marzeń. - rzekła Lokaty i usiadł bliżej mnie. Posłałam mu słodki uśmiech. - Niall to idiota, że nie pamięta o tym dniu. Ale wiesz, zawsze masz mnie. - powiedział to i mocno mnie przytulił. Jednak pamiętał! Po chwili odsunął się i wyjął z kieszeni swojej marynarki małe różowe pudełeczko. Otworzył je, a moim oczom ukazał się bardzo piękny naszyjnik, jego zawieszka jest w kształcie kostki do gry. - Podoba się? - zapytał, ale nic mu nie odpowiedziałam. Nie dałam rady wycisnąć z siebie ani jednego dźwięku. Styles nałożył mi naszyjnik na szyję. Wzięłam zawieszkę w ręce i odwróciłam. Widniał na niej napis; „PART OF ME”. To jest piękne. Jaki on kochany.
           - Dziękuję. - miałam łzy w oczach. - Jest piękny. Białe złoto. Na pewno się wykosztowałeś.
           - Dla takiej dziewczyny jak ty było warto. - rzekł z uśmiechem i jego twarz znacznie przybliżyła się do mojej. Od pocałunku dzieliły nas milimetry . W tej chwili wiem czego chcę, chcę tego durnia, fileta Stylesa. Prawie zapomniała o całym bożym świecie. No ale do pokoju wpadła moja siostra śpiewając More Than This. Myślałam, że zawału dostanę.
           - Cindy, wyjdź! - wrzasnęłam.
           - Co? Nie słyszę. Słucham 1D. - może to był zły pomysł aby powiedzieć jej gdzie była ukryta płyta. Podniosłam swój zacny tył, podeszłam do niej i za rękę wyciągnęłam ją z pokoju.
           - Wpadniesz dziś do nas wieczorem? Robimy grilla. Wpadnie paru znajomych. To będzie taki twój urodzinowy grill.
           - Nie Harry, nie mogę przyjść. Postanowiłam unikać Nialla. Nie dogaduję się ostatnio z nim. Wczoraj był słodziutki jak cukierek, a dziś się słowem do mnie nie odezwał. Olewa mnie. Nie chcę tak. Powinniśmy zerwać.
          - Stella, nie martw się o to. Ja już sobie z nim porozmawiam. Przyjdź, będzie fajnie. Obiecuję. A teraz wybacz muszę jechać do Tesco. Obiecałem Liamowi, że zrobię zakupy. - Harry wstał z kanapy i poszedł do drzwi. Odprowadziła go. - Jeszcze raz wszystkiego co najlepsze. - dał mi buziaka w policzek i wyszedł.
              Rany boskie, czemu to Harry nie jest moim chłopakiem? Zależy mu jak cholera, a ja go odrzuciłam. Nie no, dlaczego akurat teraz musiałam to zobaczyć? Jestem pojebana, strasznie pojebana. Teraz sobie tak myślę, że miłość moja i Horana to mogło być chwilowe zauroczenie. Albo Niall ma jakieś napięcie przedmiesiączkowe.
Jest dopiero 10 rano. To za 9 godzin pójdę do chłopaków i utnę sobie szczerą pogawędkę z moim facetem. No chyba, że szybciej ze mną zerwie.



(Oczami Harrego)
Byłem u Stelli. Ma dziś urodziny. Szczerz zapomniałem o tym, ale mój kalendarz przysłał mi przypomnienie na telefon. Szybko zajechałem do jubilera i kupiłem jej naszyjnik. Podobno to z jakiejś limitowanej edycji. Spodobał jej się. Miałem dziwne uczucie dając jej go. Ale już nie ważne, bo minęło. Pojechałem do Tesco, zrobiłem zakupy i wróciłem do domu.
W domu jak zwykle panował bałagan Zayn z Niallem oglądali MTV. Liam z Louisem zasiadali w kuchni i pili sok.
- Za 5 sekund narada zespołu. - wydarłem się stojąc na schodach. Od razu obok mnie pojawili się przyjaciele.
- O co chodzi? - zapyta Lou.
- Niall, czy wiesz jaki jest dzisiaj dzień? - spytałem z nadzieją, że przypomni sobie o święcie swojej dziewczyny.
- Środa. - odpowiedział. Nie no takiej daty nie zapamiętać.
 - Ty to serio Horan głupi jesteś. - powiedziałem.
- Dobra, więc oświeć nas. - rzekł Malik.
- Cholera! Stella ma dzisiaj urodziny! - krzyknąłem, na co reszcie kopary opadły.
- To niemożliwe. Dobrze wiem kiedy Stella ma urodziny. I to na pewno nie dzisiaj. - Niall, on jest jak Kubuś Puchatek - dużo je i mało myśli.
- A co w kalendarzu zapisałeś? - zapytał Louis. Horan zaczął grzebać w swoim telefonie.
- Kurwa! - wrzasnął. - Stella ma urodziny.
- Brawo geniuszu. - zakpiłem z niego. Muszę to stwierdzić. Od czasu gdy Niall dowiedział się, że pocałowałem jego dziewczynę to strasznie się zmienił. Na gorsze. Stał się dupkiem i to perfidnym. Teraz rozumiem swoją przyjaciółkę.
- Harry, byłeś u Stell? - Liam spojrzał na mnie podejrzliwie.
- Taak... - odpowiedziałem. Zayn zagwizdał, Lou poklepał mnie po plecach, Liam uśmiechnął się znacząco, a Niall? Niall nie wykazał żadnej reakcji. - Dzisiaj robimy grilla w ogródku. Zaproszę znajomych. Stella będzie wieczorem. Zayn zajmie się muzyką, Niall żarciem, Lou wystrojem, czyli ma ogarnąć, ozdobić i przygotować ogród, a Liam mu w tym pomoże. Jakieś pytania? - nikt się nie odezwał, więc stwierdziłem, że to zrozumieli.
- A co damy jej na prezent? - zabrał głos Malik.
- Wykombinujecie coś. - nakazałem im i poszedłem do swojej komnaty tajemnic. Położyłem się na łóżku, włączyłem iPoda. Zacząłem rozmyślać. Mam Nicole, która Nin, zupełnie nic dla mnie nie znaczy. Mam też Stellę, która jest dziewczyną mojego przyjaciela. I co ja mam zrobić? Nicky wybaczyła mi, ale ja ma to w dupie. Kurde mol, jam jest Harry Styles. Odpowiedź jest prosta - Stella. Ona jest najważniejsza, jest moją najlepszą przyjaciółką. Zawsze wybiorę ją.
- Pogadamy? - zapytał Horan wyrywając mnie transu.
- Jasne. - usiadłem wygodnie i wpatrywałem się w blondynka. Był z lekka zdenerwowany, wyglądał na zagubionego.
- Zapewne wiesz, że mi i Stelli ostatnio się nie układa. Często się kłócimy. Robi mi afery za byle co. No ale ja też nie jestem święty. Mam wrażenie jakby nasze uczucie znikało w jakiejś otchłani. Kocham ją, ale nie chcę się z nią kłócić. Chcę abyśmy zerwali, tzn. rozstali się na jakiś czas. Chcę być jej przyjacielem i żyć w zgodzie.
- To powiedz jej to. Na pewno zrozumie i poprze twój pomysł.
- Okej. Powiem jej, ale jutro.
- Spoko. Tylko wiesz, nie olewaj jej, to w niczym nie pomoże, a wręcz przeciwnie wszystko pogorszy.
- No dobra, to ja pojadę na zakupy. Kupić alkohol?
- Pewnie.
Niall wyszedł z domu. Ja wróciłem do poprzedniej czynności. Ale tym razem myślałem kogo by tu zaprosić. Postanowiłem wysłać sms’a do Eda Sheerana, Jessie J, chłopaków z JLS, chłopaków z Blue, dziewczyn z Little Mix i wiele innych gwiazd. Ale też napisałem do Sam i Alex aby wpadły. Teraz po kolei odbierałem sms’y z potwierdzeniem przyjścia. Coś mi się zapowiada, że to będzie całkiem fajny wieczór. A Nicole nie zaproszę. Zapomniałem wspomnieć, że zerwałem z nią. Czuję jakbym pozbył się kuli u nogi.



(Oczami Stelli)
Powoli szykuję się na grilla u chłopaków. Jeszcze nie wybrałam ciuchów. Potrzebuję pomocy! Nie mam w co się ubrać, a moja garderoba jest dwa razy większa niż mój pokój. Dobra, mam się ubrać jak na grilla. No więc ubiorę szare rurki z dziurą na kolanie, niebieskie trampki, białą bokserkę i czarną marynarkę. Trochę za ładnie na grilla, ale chcę wyglądać ładnie przed ludźmi, którzy tam będą. Za godzinę powinnam wychodzić, a stoję przed lustrem w szlafroku i ręcznikiem na głowie.  Taa i chyba ktoś zapukał do drzwi mojej świątyni.
- Proszę! - wydarłam się najgłośniej jak umiałam.
- Hej! - rzuciła Alex wchodząc do pokoju.
- Cześć! - za nią odezwała się Sam.
- Witajcie ludu. Zamykać oczy, naga jestem. - znowu się wydarłam.
- Krzycz głośniej, Niall nie usłyszał. - warknęła Sam.  A no tak, muszę im powiedzieć, że chcę z nim zerwać. Szybko ubrałam się w to co przygotowałam i wyszłam z garderoby. - Wszystkiego najlepszego kochana. - Sam wydarła się na cały dom. Ja zaśmiałam się.
- 100 lat! Spełnienia marzeń. Aby wszystko ułożyło się w twoim życiu miłosnym. - złożyła mi życzenia Alex. - A oto prezent ode mnie i od Sam. - dały mi ładnie zapakowane pudełko. Otworzyłam je i chyba zaliczyłam zgon. Torebka Gucci, oryginalna!
- Dziękuje. - powiedziałam zaskoczona i przytuliłam przyjaciółki. - Muszę coś wam powiedzieć.
- Co? - zapytała Sam siadając na łóżku. Ja szybko prysnęłam się perfumą i zaczęłam gadać.
- No bo zamierzam zerwać z Niallem. Ciągle się kłócimy. Już nie jest tak, jak dawniej. Wczoraj był słodki jak miód, a dziś słowem się nie odezwał. Myślę, że musimy zrobić sobie przerwę. Lecz nadal chcę się z nim przyjaźnić. Wiecie co jest najgorsze? Mało brakowało, a dziś rano pocałowałabym się z Harrym. On jako jedyny z tych pedałów pamiętał o moich urodzinach i dał mi oto ten naszyjnik, który mam na sobie. - dziewczynom mało oczy nie wypadły. Patrzyły na mnie ze zdziwieniem.
- Czyli jednak czujesz coś do tego kręconego bałwana? - zapytała Alex.
- Nie powiedziałam tego.
- Ale zapewne chciałaś. - wtrąciła Sam.
- A tam, dajcie mi spokój. Chodźmy do chłopaków. - wyszłyśmy z domu i wsiadłyśmy do samochodu Sam.
Pół godziny później byłyśmy już pod ich domem. Na parkingu stało mnóstwo samochodów. Jeśli znowu jakaś mega impreza to obiecuję, że nigdy w życiu się do nich nie odezwę. Ustałyśmy pod drzwiami i zaczęłam jak zwykle bawić się dzwonkiem. Drzwi otworzył nam Liam i z uśmiechem wpuścił do środka. Zaprowadził nas do ogrodu i zaliczyłam zgon. To co zobaczyłam było niesamowite. Kurwa mać, chłopcy się postarali.
- Wszystkiego najlepszego! - krzyknęli wszyscy. I po chwili usłyszałam boski damski wokal. Aaa! Adele śpiewa mi Sto lat! Teraz to mogę umrzeć. Alex uszczypnęła mnie, bo myślę, że to sen. Sam stała i śmiała się ze mnie, za co dostała w głowę. Po odśpiewaniu Sto lat dostałam mase prezentów. Jessie J chciała kupić mi swoją płytę, ale zmienił zdanie i dostałam od niej płytę JLS. Za to JLS kupili mi płytę Jessie J. Nie no, oni się chyba zgadali. Reszta prezentów została nieodpakowana. Zrobię to jutro na spokojnie. Grill był świetny. Wszyscy cos dla mnie zaśpiewali. Alex i Sam ciągle ryły z mojej miny. Prawie cały czas siedziałam cicho. Wsłuchiwałam się w rozmowy innych. W końcu nie wytrzymałam.
- Niall, do kuchni! Ale już! - nakazałam groźnie, a Malik jak zwykle zaczął coś odpierdalać.
- Urodzinowy seks? - zapytał i wszyscy zaczęli się śmiać.
- Droga przyjaciółko, pozwolisz abym temu chłoptasiowi jaj urwała? - gdy to powiedziałam wszyscy zawyli. Bayn się uspokoił, więc ja spokojnie wyszłam z Horanem do kuchni.
Stałam oparta o blat kuchenny. Nie wiedziałam co mam mu powiedzieć. To znaczy, wiedziałam co powiedzieć, lecz nie wiedziałam jak. Nie chcę go zranić, kocham go. No w prawdzie znaczniej mniej niż wczoraj, ale jednak nadal kocham. Nie chcę go kochać, a przynajmniej nie tak. Niall jest słodkim i wrażliwym chłopcem. Podczas kłótni można było zauważyć łzy w jego oczach. No cóż, mam niewyparzona jadaczkę. Kurde! Szkoda, że nie umiem czytać w myślach. To by było zajebiste. Mogłabym wtedy zerwać z nim w sposób, który by go nie uraził. Ale wiem, że nie ma takiego sposobu. Żeby sam ze mną zerwał byłoby lepiej. Ale kurwa nie. Teraz tylko stoi i gapi się na mnie jak na jakąś idiotkę i wyczekuje jakiegoś słowa.
- No więc chcesz pogadać? - zapytał przerywając frustrującą ciszę między nami. Bardzo mu dziękuję. Ale jak ja mam mu to wszystko powiedzieć. Cholera jasna, boję się. Chociaż wiem. Powiem to prosto z mostu.
- Niall, powinniśmy zerwać. - rzekłam odwracając głowę. Gapiłam się w okno, za którym wszyscy się bawią.
- Zgadzam się. - chyba się przesłyszałam. Jebłam pokerfejsa.
- Jak to?
- Ostatnio się kłócimy o byle gówno. Tak pomyślałem abyśmy zrobili małą przerwę. No oczywiście kocham cię, ale mam czasami wszystkiego dosyć. Bądźmy przyjaciółmi, abyś mogła ze mną się śmiać i doradzić mi.
- Więc stoi. Powiemy im? - wskazałam na przyjaciół.
- Ale co? Jeszcze z tobą nie zerwałem. Owszem powinniśmy się rozstać lecz jeszcze nie teraz. Kto wie, może dzisiejszy dzień będzie taki jak wczoraj? - na samą myśl o tym uśmiechnęłam się. Horan pocałował mnie z taką namiętnością jak nigdy przedtem. Odwzajemniłam to. On zna się na rzeczy. Staliśmy tak w kuchni, śmialiśmy się, co raz obdarowywaliśmy się namiętnymi całusami, że aż nie zauważyliśmy kiedy wszyscy goście wyszli.
Do kuchni wparował Louis i Sam.
- Kochasie, starczy tych czułości. Bierzcie piwo i idziemy chlać. - rzekł Lou.
- Jeszcze chwila. - poprosiłam i wpiłam się w usta blondaska. Poczułam jak się uśmiecha. - Teraz możemy iść.
Wyszliśmy na zewnątrz zasiedliśmy do stołu. Ja wcisnęłam się między Hazze a Malika, a mój chłopka naprzeciwko mnie obok Liama. Louis stał przy grillu i próbował nałożyć na talerzyk kiełbaske i to ręką. Co za łamaga. Nie udawało mu się to, więc pomogła mu Sam. W końcu Tommo nałożył kilka na talerz i podał Horanowi. Ten zaczął jeść jak świnka. Wszyscy zaczęliśmy się śmiać. On uśmiechnął się do przyjaciół. A na mnie nawet nie spojrzał. Czy ja mu znowu coś zrobiłam. Zaczęłam rozmawiać z Haroldem o muzyce. Chce abym coś nagrała.  No to jest pomysł i to całkiem, całkiem.
Liam wziął gitarę i zaczął grać. Ja z Harrym nie przerywałam rozmowy do czasu, aż Niall zaczął śpiewać coś o ziemniakach, do tego żarł kiełbaskę. Nie spodobał mi się ten widok. Dałam Hazzie buziaka w policzek.
- Wiecie co, źle się czuję. Wejdę do domu. Wy bawcie się dalej. - rzekłam.
Wstałam i wbiegłam do środka. Skierowałam się po schodach na górę. Weszłam do pierwszego lepszego pokoju. Stwierdziłam, że to pokój Hazzy. Usłyszałam skrzypnięcie drzwi. Odwróciłam się i ujrzałam Lokersa z uśmiechem na twarzy. Nim zdążyłam cokolwiek powiedzieć ten popchnął mnie na ścianę i przywarł do mnie całym swoim ciałem. Nie powiem, to było świetne, jeszcze w jego wykonaniu. Dobra chwila i dopadnie mnie zgon. Zaczęliśmy się całować. Jego pocałunki były takie słodkie i namiętne. Dłońmi pieściłam jego kark. Czułam jak serce bije mi coraz szybciej, a oddech przyspiesza. Ręce Harrego jakimś cudem znalazły się pod moją bluzką, która chwilę potem leżała już na ziemi, zaraz dołączył do niej mój stanik. Teraz jego ręce błądziły po moim ciele. Był strasznie napalony. Trochę się bałam, lecz brnęłam w to dalej. Atmosfera robiła się naprawdę gorąca. Poczułam jak uginają mi się kolana. Harry podniósł mnie, a ja splotłam nogi wokół jego pasa. Niósł mnie w kierunku łóżka cały czas obdarowując pocałunkami. Delikatnie mnie położył. Na jego twarzy pojawił się chytry uśmieszek. Ściągnął ze mnie spodnie i majtki. Po chwili również on był nagi. Położył się na mnie i ponownie zaczął całować twarz, szyje i całą resztę. Do tego zaczął się bawić moimi piersiami.  Totalnie straciłam kontrole. Moje drżące dłonie gładziły go po plecach. Poczułam jak delikatnie wchodzi we mnie. Ogarnęła mnie fala gorąca. Wydawałam z siebie ciche jęki. Całowaliśmy się, a ja czułam jak wchodzi we mnie coraz szybciej i  już nie tak delikatnie. Harry zaczął zachowywać się jak niewyżyty człowiek. Nasze ciała poruszały się w jednym rytmie. Jęczałam czując jak przyśpiesza coraz szybciej i szybciej. Czułam, że zaraz dojdę. Jego ciało również było bliskie szczytowi, ale nie przejmowaliśmy się tym. Harry spojrzał mi głęboko w oczy. Wykonał ostatnie głębokie pchnięcie i dostałam pierwszego orgazmu w życiu. Krzyknęłam głośno z podniecenia, ale zaraz on zamknął moje usta gorącym pocałunkiem. Zszedł ze mnie i położył się obok. Wtedy wytrysnął. Nadal sapaliśmy ze zmęczenia i podniecenia.
Wtuliłam się w jego nagi tors. Próbowałam złapać normalny oddech. Właśnie dotarło do mnie, że straciłam dziewictwo. Ale nie z moim chłopakiem, lecz z najlepszym przyjacielem. To naprawdę było niesamowite. Muszę przyznać, że kolega Harolda jest naprawdę wielki i mega podniecający. Spojrzałam w te piękne zielone oczy, które wpatrywały się we mnie. Uśmiechnęłam się. Nabrałam jeszcze większej ochoty na to, co było przed chwilą. Nasz seks trwał kilka minut, to mało. Ale co na to Lokaty?
- Chcę jeszcze raz. - powiedziałam szeptem, na co Harry się uśmiechnął i wyjął z  szafki prezerwatywę, nie sorry - dwie. W razie jakby jedna się porwała.
Pomogłam mu ją założyć. No i zaczęły się zabawy w łóżku.  Położył się na mnie, zaśmiałam się cicho. Kurde chłopak musi trochę pobiegać. Ciężki jest. Mam nadzieję, że przez dzisiejszy wieczór  trochę schudnie. Zaczął mnie całować. Tak łapczywie, z taką namiętnością i pożądaniem. Starałam się to odwzajemniać, ale nie udawało mi się to. Chłoptaś musi mieć wprawę w te klocki. Z pocałunkami zszedł na moją szyję i zaczął robić mi malinki. Rozkoszowałam się tym. Nie każdemu Harry Styles może przyssać się do szyi. Nasze dłonie się splotły ze sobą.  On przycisnął je do poduszki, tak mocno, że myślałam, że mi je złamie.  Po chwili z pocałunkami przeniósł się na moje ramiona i dekolt. Całował z pasją, jakby odkrywał coś nowego, jakby chciał nacieszyć się chwilą. Nie chcę aby to się kończyło. Bo właśnie teraz nic innego nie miało znaczenia. Liczy się tylko Hazza, który właśnie zajął się moimi cyckami, pieścił je dłońmi, ale zmienił zdanie i do gry wszedł język. Lizał mnie praktycznie całą, aż zaczęło mnie to z podniecenia wkurzać. Wydarłam się na niego, on się zaśmiał i złożył na mych ustach wielkiego całusa. Wtedy znowu to poczułam, wszedł we mnie, ale nie tak delikatnie. Tylko brutalnie, co sprawiło mi i jemu wielką radość.  Podniecenie rosło z każdą chwilą, miałam wrażenie, że prezerwatywa za chwilę pęknie.  Wpychał się we mnie coraz szybciej. Z naszych gardeł wydobywały się jęki i to bardzo głośne. Ja wzięłam się za to aby mu dogodzić i wyrabiałam z jego przyrodzeniem wiele, ale to wiele różnych czynności. Po skończonej zabawie opadliśmy na łóżko sapiąc i dysząc. Spojrzałam na zegarek, który stoi na szafce nocnej. 2 w nocy. No to nasze zabawy trwały długo. Lecz jestem pewna, że nikt tego nie usłyszał. Bo wszyscy napili się i zostali w salonie. No jeden trzeźwy Liam mógł coś usłyszeć. Lecz nie będę się tym przejmować.
Położyłam głowę na nagim torsie Harrego, on przykrył nas kołdrą. Wiedziałem, że długo nie zasnę. Styles zaczął nucić jaką kołysankę, którą śpiewała mi mama gdy byłam małą dziewczynką. Spojrzałam na niego i pocałowałam w te słodkie usta. Odwzajemnił to i na twarzy jego zagościł piękny uśmiech. Serce zaczęło mi walić jak szalone. Nie czułam tego przy Niallu albo jak już czułam to rzadko. A teraz miałam wrażenie jakbym w końcu się odnalazła. Jestem świadoma tego, że nie potrwa to długo, ale warto spróbować.
- Nie chce mi się spać. - powiedziałam wtulona w Lokatego.
- Mi też. - oznajmił bawiąc się moimi włosami. Zapytał. - Powiemy im?
- Z czasem sami się domyślą. - rzekłam kreśląc wzorki palcem na jego boskiej klacie.
- No masz racje. - rzekł i poczułam jak się uśmiecha. Pocałował mnie w głowę. - A będzie tego więcej?
- Jeśli zasłużysz. - rzekłam zalotnie, a on się zaśmiał. Leżeliśmy w swoich objęciach całując się co chwila. Miedzy nami trwała cisza. Taka upojna cisza. W pewnym momencie poczułam, że odlatuję. Usłyszałam tylko ciche:
- Dobranoc. - w wykonaniu Harrego.



(Oczami Liam)
To co widziałem wczoraj zdziwiło mnie bardzo. Stella i Harry uprawiali seks. Kto by pomyślał. Całowała się z Niallem, a tu nagle bum.... Wylądowała w łóżku z Harrym. Jako jedyny byłem trzeźwy, inni za dużo wypili. Wątpię aby wiedzieli co działo się w komnacie Stylesa. Stell ani Hazza nie przyznają się do tego. Kurde, przecież ona ma chłopaka. Co tak po prostu zdradziła go? Jezu Chryste pilnuj tę dziewczynę. Zapewne kochali się bez prezerwatywy, jak znam Harrego. Lecz mogę się mylić. To mi nie daje spokoju. Jest ósma rano. Około drugiej w nocy skończyliśmy imprezować. Zaraz pewnie wszyscy wstaną, no oprócz Malika i Lokatego. Ci to zawsze śpią długo. Ja zasiadam samotnie w kuchni i rozmyślam nad wszystkim, jeszcze trochę i stoczę się na samo dno. Zacznę liczyć łyżki.
- Dzień dobry. - usłyszałem cichy, zaspany, kobiecy głoski. To była Sam. - Co tak siedzisz samotnie?
- Myślę. - rzekłem zatracając się w tym co kłębi się w mojej głowie, a sporo tego jest.
- A o czym jeśli mogę wiedzieć? - zapytała siadając obok mnie.
- A o wczoraj. - rzekłem i tak myślałem czy jej powiedzieć. Ale sama się dowie.
- Impreza się nie podobała? - zapytała z powagą na twarzy.
- Nie o to chodzi .
- A o co?
- Stella przespała się z Harrym. - powiedziałem jej na ucho.
- Że przepraszam kto z kim?! - sarkazm. Ale wydarła się głośno. Zakryłem jej buzię dłonią.
- Głośniej nie umiesz? Cicho, nikt nie może się dowiedzieć. - rzekłem i zszedł Niall.
- O czym nikt nie może się dowiedzieć? - zapytał, a ja nie wiedziałem co powiedzieć. Liam myśl, rzuć byle co. - Yyy... no bo.
- Stella spała dziś w pokoju Harrego. - palnęła Sam. Spojrzałem na nią wrogo. Lecz ona posłała mi tylko grymas.
- To pójdę ją obudzę. - rzekł Horan i poleciał z powrotem na górę. Ja popędziłem za nim. Dorwałem go przy drzwiach Harrego. Już miał nacisnąć klamkę, kiedy ustałem między nim a drzwiami i uniemożliwiłem mu to. - Odejdź, tam jest moja dziewczyna.
- Ale ona śpi jeszcze.
- Nie.
- Stella! Śpisz, bo Niall chce wejść. - się wydarłem, nie dostałem odpowiedzi co musiało oznaczać, że śpi. - Niall, zjedz coś najpierw, ogarnij się i wtedy będziemy ją budzić.
- Ok. - rzekł i zszedł na dół. Ja wparowałem do pokoju przyjaciela.
- Styles, Johnson wstawać. - powiedziałem ze złością.
- Cicho. - powiedziała ledwie słyszalnie Stella.
- No to może byście się ubrali. - warknąłem. Harry aż otworzył oczy ze zdziwienia.
- Ty wiedziałeś? - zapytał.
- Widziałem was wczoraj jak obmacujecie się. A i następnym razem zamykajcie drzwi jeśli zamierzacie robić coś takiego. Jakby Niall się dowiedział...
- Ale się nie dowie. - powiedziała Stella otwierając oczy. Harry zauważył, że się budzi to pocałował ją na dzień dobry. Nie mogłem na to patrzeć. - A tak poza tym Niall i ja musimy zerwać. Oboje się z tym zgadzamy, ale nie tak od razu żeby nie było. 
- Ok. To ja może was zostawię. - powiedziałem i usłyszałem tylko śmiech Romea i Julii. Jak to możliwe. Matko święta, świat schodzi na psy. Na pewno nikomu o tym nie wspomnę. Sam też nie. Bo Alex i tak się dowie Louis też. Wszystko będzie git. Tylko zastanawia mnie ta sprawa z Niallem. Zerwać? No to nie musze się martwić skoro oboje się zgadzają. Nic poważnego się nie stanie. A teraz czas abym zajął się sobą.


           ###############################

Hej! Mamy nadzieję, że się podoba. Scenę "Starry" dedykujemy Natalce i Dominice. Co myślicie o tym? Każda osoba, która czyta niech wyrazi swoją opinię o rozdziale, a nie o całym blogu. Prosimy o minimum 30 komentarzy z opinią o tym, ale jak będzie więcej też dobrze.
Następny pojawi się za Tydzień. Fani Nelli (Nialla i
Stelli) nie gniewajcie się, ale @EveryCalm musiała namieszać. Jak
chcecie coś w podobie z innymi piszcie  a my to rozważymy.

63 komentarze:

  1. zajebiste <3
    niech stella będzie harrym.

    OdpowiedzUsuń
  2. o kurwa , kurwa zajebisty rozdział :D dzięki za dedykacje :)
    a co do tej sceny zboczuchu jest świetna , rób ich jak najwięcej-nie myście nie jestem zboczona-ale mi się ten blog podoba
    kurdee szybciej dodawaj ten rozdział jak najszybciej
    @EveryCalm kocham Cię zboczuchu xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz ty co? Ja zboczuch? Ty też ;) Kacee Natalkoo za to ze dałaś mi wenę haha

      Usuń
  3. Awww Zajebiste
    Troche szkoda Nialla ale ta scena Stelli z Harrym cudowna tylko takich więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobało mi się miałam nadzieję, że Slella będzie z Harrym :D chociaż byłam zdziwioną jak poszła do łóżka z Harrym, ale będą fajną parą xd

    OdpowiedzUsuń
  5. oooo:D kurcze, fajnie:D oby Stella była z Harrym:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Czaaad, Harry lepszym boy'em dla Stell ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. jejku, genialny! proszę ,błagam was niech Stelle będzie z Harry a nie z Niall. przecież tak im dobrze ... xd ♥ ale niech Nialler nie gniewa się za tą przygodę


    @charoliine97 ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. O ja .. myślałam , że będzię z Niallem ; <
    No trudno , może będzie jej lepiej z Harrym

    OdpowiedzUsuń
  9. Super niech stella bedzie z harrym z rozdzial swietny:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja pierdole cały czas się uśmiecham od wiadomego momentu ;D I nawet mam łzy w oczach... Szkoda mi Horana ale teraz widzę że Starry do siebie pasują ♥
    A zresztą Niall może sobie znaleźć inną lub być z Cindy xD Em.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham cięęęęęęęę dziewczyno ♥♥♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też cie kocham kimkolwiek jesteś ;)

      Usuń
  12. lubię ten rozdział :D w końcu Starry! :D niech będą cały czas razem ! :D czekałam na to od kiedy zaczęłam czytać to opowiadanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. scena Starry najlepsza prosze o więcej i czekam na kolejny rozdział
    zapraszam równiez do siebie
    http://gotta-be-you-one-direction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziewczyno jaki ty masz talent . Błagam pisz dalej i nigdy nie przestawaj. ;)
    Rozdział zajebiście cudowny . Więcej momentów ze Starrym <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Boję się co będzie jak Niall się dowie :/ Oczekuję na kolejny xD

    OdpowiedzUsuń
  16. Jadłam sobie Czipsy i na scenie wiadomej wszystkim co przeczytali wyplułam jednego na ekran monitora hahahahahahahaahhaha Podniecasz mnie tym opowiadaniem xD

    OdpowiedzUsuń
  17. Teraz wyjdzie że jestem jakaś zboczona i wgl. Ale JARAM SIĘ TYM LASKA ! KOCHAM CIĘ ! Może podobne sceny z Lou i Sam xD Albo z Alex i Zaynem!

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwsz myśl po tym fragmęcie :"Ściągnął ze mnie spodnie i majtki. Po chwili również on był nagi. Położył się na mnie i ponownie zaczął całować twarz, szyje i całą resztę. Do tego zaczął się bawić moimi piersiami. Totalnie straciłam kontrole. Moje drżące dłonie gładziły go po plecach. Poczułam jak delikatnie wchodzi we mnie. Ogarnęła mnie fala gorąca. Wydawałam z siebie ciche jęki. Całowaliśmy się, a ja czułam jak wchodzi we mnie coraz szybciej i już nie tak delikatnie. Harry zaczął zachowywać się jak niewyżyty człowiek." - Ciekawe co by mama powiedziała jakby zobaczyła co czytam xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe co powiedziała by mama @EveryCalm jakby zobaczyła co napisała xD

      Usuń
    2. Mama by mnie zabiła i do psychologa wysłała

      Usuń
    3. Moja pewnie też więc nic nie piszę ;D

      Usuń
    4. Mama wysłałaby do psychologa twoje zwłoki ??? ;D

      Usuń
  19. Zrób coś żeby Alex nie była taka grzeczna ! Niech się dziewczyna wyluzuje ! ;D Jestem chyba 1 osobą która nie napisała jaka jest podniecona tym co przeczytała o Harrym i Stell ale na serio to było mega dobre !

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale ROZRUCHAŁAŚ sytuację xD Leję z tego jak to czytam wpatrzona w monitor ^^^^^^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza myśl po przeczytaniu twojego komentarza coś źle przeczytałam ;D

      Usuń
  21. Wielkie dzięki za Harrego i Stelle ! W końcu prawda wyszła na jaw ! I Wielkie ♥ dla Nialla żeby się nie załamał ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ej a może trójkąt ! Niall + Sell + Harry = Niaserry :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale mi teraz żal Horana ;<
    Stella mogła by z nim pogadać :P
    Ale i tak jest super♥ ;*
    Zapraszam do siebie..
    http://truskawka1512-onedirectionopowiadanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Biedny Niall ;< Szkoda mi go teraz ;/ Starry xD Czekam na kolejną notkę ;D

    [heart-beats-harder.blog.onet.pl]

    OdpowiedzUsuń
  25. NO W KOŃCU HARRY IS STELL :D!

    OdpowiedzUsuń
  26. NO wkońcu ile mozna czekać żeby harry był ze stellą a teraz prosze bardzo jesli chodzi o opinie tego rozdziału to mi się bardzo podobał i dzięks że znów taki długi <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Dobrze że Harry i Stells . Tylko żeby jej nie zdradził flirciarz jeden . A tak ogółem fajne bardzo tylko się wydawało za krudkie . A ta Stella i jej charakterek to ty przypadkiem takiego nie masz ? ;DD

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja pierdole kurwa w huj ! To było Zajebiste ! Rozpierdalasz system !

    OdpowiedzUsuń
  29. Boze.! Ten blog jest boski.! Musisz czesciej sie tu zjawiac i mnie uszczesliwiac.! Jak czytam twoje opowiadania to odrazu mam smile od ucha do ucha.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja wolałam jak Stella była z Niallem, bo te wszystkie opowiadania z Harrym są takie przesłodzone itp. :)
    I nie gniewajcie się na mnie, ale zdecydowanie wole opowiadania z Niallem i to jest moje zdanie więc nie musicie się ze mną zgadzać, ale żeby nie było,że mi się to opowiadanie nie podoba ono jest po prostu Mega, ale mam nadzieję, że z Harrym to tylko przelotny romans, a Stella na koniec będzie z Niallem :P
    I pisz szybko nowy, bo nie mogę się doczekać dalszych losów bohaterów <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Tak jak napisałam po wyżej (Apr 20, 2012 09:13 AM) Niall nie pasuje do Stelli lepiej żeby znalaz inną bo ona pasuje do Harrego , Fajne by było że oni gdzies występują przechodzą do następnych edycji i przegrywają , a Stella chce pocieszyć Harrego ale on jest zbyt smutny i nie chce jej widziec a ona bierze to na powarznie i znika . po 2 latach odnajdują ją jedna mieszka nie daleko np harrego , on jest szczęśliwy i chłopcy . Harry ją kokietuje ona się już nie daje bo się boi że ją zdradzi bo jest flirciarzem , i potem harry uzgadnia z rodzicami jej ze np zabiorą ją w trase koncertową a ona nic o tym nie wie i w dzien wyjazdu on ją bierze na barana a ona się wyrywa , wyjerzdzają , są , w szkocji np , i ona prubuje uciec ale harry w pore ją łapie i zaciąga do autobusu ona jest zła no np coś takiego by było fajnego ;DDD Pozdro Klaudia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sorry ale jak na mój gust to beznadziejne. My już mamy zaplanowane dalsze żyie bohaterów

      Usuń
    2. Pfff , mnie to nie obchodzi ja dałam tylko swój pomysł .

      Usuń
    3. za co ci dziękuję.. wykorzystam go w innym blogu jeśli mogę

      Usuń
    4. Tylko nie myśl że się wściekłam nie . ;D

      Usuń
  32. kochaaam cię dziewczynoooo ♥♥♥ zapraszam do mnie . :)

    OdpowiedzUsuń
  33. "Niall, on jest jak Kubuś Puchatek - dużo je i mało myśli. " hahaha kocham <3
    A może tak coś miedzy Lou Sam i Liamem ? ^ ^ Bayna mi trochę szkoda może dlatego że zazwyczaj jest 'brzydko' traktowany na większąści blogów ? Może....
    A co do Stelli nie wiem co tym myśleć Oo z jednej strony szkoda mi Nialla ale Hazza...może on ją na serio kocha ? Jeśli nie to mu nogi powyrywam xd
    I tak w ogóle to kocham ten blog i jest jednym z pierwszych blogów o 1D które naprawdę czytam <3 Kocham i czekam nn :***

    (http://drunkonlove1d.blogspot.de/ zapraszam :*)

    OdpowiedzUsuń
  34. ten rozdział jest ZAJEBISTY!!!!ta scena kurde.. to jakbym tam była xD ahhh.. kocham to ja byłam fanką Nelli ale cieszę się z szczęścia Hazzy<333

    OdpowiedzUsuń
  35. O KURWA . o_o KOOOOOCHAM TEN ROZDZIAŁ . *.* I NARESZCIE HARRY I STELLA BD RAZEM . KOCHAM TEN BLOG. : d < 3

    OdpowiedzUsuń
  36. o jezu. boskie! :o *_*

    OdpowiedzUsuń
  37. jezu ratuj ! opisałyście to tak realistycznie że czuje się jak to ja bym była na miejscu Stell ! Idealnie wsystko super , zgadzam się z innymi żeby była z Harrym ale wszystko powoli ! Zapraszam takżę do siebie - truelove-onedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Super rozdział!!! Czekam na następny...<3

    OdpowiedzUsuń
  39. Haha...Dobre to było z tym orgazmem..Nie no dziewczyno dałaś popalić..Czekam na następny rozdział..xx

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetne ! Zapraszam do mnie ! http://love-in-order-to-live-story-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. Kiedy będzie następny ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie mam brak weny cały dzień pisze i kasuje pisze i kasuje cierpliwości

      Usuń
    2. Dobrze , ale tak mniej więcej kiedy będzie już czekam nie cały miesiąć i inni czytelnicy już nie mogę się doczekać ;)

      Usuń
    3. Nie miesiąc tylko 2 tyg. a i może postaram się w weekend ale nie obiecuję bo serio ciężko jest mi to zrobić

      Usuń
  42. Czytam czytam boje się ze Stella zerwie z Niallem i nagle TA scena z Harrym. Uśmiech sam pojawił się na twarzy. Czekałam aż będą razem. A poza tym Niall nie ma co się wściekać przecież było widać że Stella i Harrego łączy coś innego niż przyjaźń i ona od razu mu się spodobała a Niall chamsko zrobił i zaczął z nią chodzić. Ale naprawdę jest mego cudowny rozdział tak samo ja reszta ; D
    Czekam na następny ; P

    OdpowiedzUsuń
  43. taa fajne nawet bardzo!!! [kara z dołu]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeeej dziewczynka którą pilnowałam kiedyś zaczęła to czytać... wee boje sie reakcji tw mamy. Aga mnie zabije że to czytałaś... (Nigdy wiecej tego nie rób)

      Usuń
    2. Dziewczyno masz talent do pisania :D Fajnie :D

      Usuń